Me Gusta Beauty

MARY KAY - KOSMETYKI, KTÓRE MOŻNA PRZYMIERZYĆ

 
Dobrze dobrana, codzienna pielęgnacja oszczędza nam wielu problemów, nie ryzykujemy wysypki, podrażnień, przez co musimy szybko szukać innego produktu, sprawia że codzienna rutyna poranna i wieczorna staje się czymś przyjemnym, na dobrze oczyszczonej i nawilżonej skórze lepiej trzyma się i lepiej wygląda nasz makijaż, i wreszcie w perspektywie wyraźnie poprawia kondycje naszej skóry twarzy i utrzymuje ją w harmonii.
Mój poprzedni zestaw z Esthederm świetnie spełniał swoją rolę, ale kiedy się skończył postanowiłam spróbować czegoś nowego, zwłaszcza, że o Mary Kay słyszałam, ale nigdy się nie zetknęłam, ponieważ to również nie są kosmetyki drogeryjne.
Na konsultacje z Moniką Adamowską umówiłam się wieczorem i to była najlepsza pora na takie spotkanie, już mówię dlaczego :)

Monika przyjechała do mnie z całym arsenałem produktów, ale nie po to by mi je pokazywać, tylko żebym mogła sobie wszystko przymierzyć! To właśnie wg mnie bardzo wyróżnia tą markę i dzięki przymierzaniu właśnie mamy większy komfort w dobieraniu kosmetyków, a tymczasem w drogeriach kiedy chcemy próbkę patrzą na nas podejrzliwie :)

Wypełniłam krótką ankietę na temat mojej skóry, oczekiwań i potrzeb i... zrobiłam demakijaż twarzy żelem z serii timewise, następnie wklepałam krem pod oczy, nałożyłam serum, a później emulsję nawilżającą, ponadto sprawdziłam produkty na dłonie i do makijażu :) Tym sposobem udało nam się dobrać produkty, które były dopasowane do potrzeb mojej skóry, ale też spełniały moje wytyczne co do zapachu, konsystencji i tego jak będą się zachowywać w połączeniu z codziennym makijażem. Wybrałyśmy zestaw Timewise, na który składa się żel oczyszczający do demakijażu, serum na dzień z SPF30, serum na noc z witaminami i przeciwutleniaczami oraz nawilżająca emulsja.
 


3-w-1 Timewise cleanser do skóry mieszanej
oczyszcza, złuszcza i odświeża, z ekstraktem z korzenia łopianu, grejpfurta, chmielu, skrzypu, oczara wirginijskiego i nasion kasztanowca

 
Serum Timewise z SPF30 , zapobiega powstawaniu zmarszczek i nierównemu kolorytowi, blokuje UVA/UVB. Zawiera ekstrakt z alg morskich i planktonu,które zwalczają wolne rodniki, nawilżającą betainę, ekstrakt z kopru włoskiego, witaminy C i E, oraz kojące peptydy


To jest mój faworyt w tym zestawie! Uwielbiam tą emulsję!
Emulsja, która nawilża skórę aż do 10 godzin! Sprawia, że skóra jest bardziej miękka, elastyczna i odżywiona.

 
Serum na noc z mikrokapsułkami z witaminami A, C, E i przeciwutleniaczami wraz z peptydami stymulującymi produkcję kolagenu. Pomaga zredukować linie i zmarszczki, powstałe podczas snu, reguluje prace gruczołów łojowych, posiada właściwości drenujące.

Używam tego zestawu codziennie rano i wieczorem od mniej więcej 1,5 miesiąca, żeby pielęgnacja miała szansę spełniać swoją rolę musimy również pamiętać o tym, że kluczem jest konsekwencja, jeśli po tygodniu stosowania czegokolwiek zapominamy o tym i ,,przeskakujemy" na kolejną nowość, to nie miejmy pretensji, że nasza skóra szaleje. Ponadto nie jesteśmy w stanie też w 100% ocenić właściwości produktu po kilku dniach, dlatego jakiś czas wstrzymywałam się z wpisem, chciałam dokładnie przetestować ten zestaw. Teraz jestem pewna, że sprawdza się świetnie, moja skóra go lubi, jestem pewna, że mam dobrze oczyszczoną i nawilżoną buzię, zabezpieczoną filtrem, w nocy serum robi swoją robotę, już myślę o co powinnam uzupełnić ten zestaw i myślę, że będzie to krem pod oczy. Co najlepsze, po tak długim stosowaniu, produktów jest jeszcze tak dużo, że powinno wystarczyć na kolejne 1,5 miesiąca, jestem mile zaskoczona. Szukam minusów, ale naprawdę nic nie przychodzi do głowy, a im dłużej stosuję tym bardziej lubię te kosmetyki.

Jak zawsze polecam Wam, to co sama przetestowałam i co naprawdę daje efekty!
Zostawiam Wam namiar na przesympatyczną Monikę, która przymierzy Wam kosmetyki i fachowo dobierze odpowiednie produkty, dzwońcie śmiało powołując się na mnie i testujcie!

Monika Adamowska 509-610-522









VITA LIBERATA LUXURY TAN
BODY BLUR INSTANT HD FINISH - TEST



Co to jest?

No właśnie! Pierwsze zaskoczenie! Używałam już wcześniej samoopalacza tej marki w musie, który był rewelacyjny, pisałam Wam o nim na blogu, także teraz spodziewałam się, że to również jest samoopalacz tyle, że o innej formule.
Otóż, nie :)
Długo się zastanawiałam jak to najlepiej ubrać w słowa, żeby odzwierciedlić, co to za produkt. Nie jest to krem, ani emulsja, nie do końca też można go nazwać samoopalaczem, nie lubię słowa fluid, ale podkład nie pasuje, stanęło więc na tym, że jest to fluid do ciała i twarzy, i to jaki!


Przygotowałam skórę jak zwykle pod taki produkt, czyli wykonałam peeling całego ciała, który zawsze minimalizuje ryzyko powstawania plam i przedłuża efekt.
Użyłam koloru Medium/ Moye Latte, ale znajdziecie również jaśniejszą i ciemniejszą opcję


 
 Rękawica, która przeznaczona jest do nakładania, robi kawał dobrej roboty, umożliwia nałożenie produktu równomiernie, roztarcie miejsc narażonych na nieestetyczne plamy (kostki, stopy, łokcie, nadgarstki, dłonie), dlatego polecam z niej korzystać :) 




Body Blur ma lejącą, dość gęstą konsystencję, nakłada się i rozciera rewelacyjnie, pokrycie całego ciała zajmuje dosłownie parę chwil. Ciało praktycznie od razu jest suche, w tym sensie, że nie zostaje na nim żaden tłusty film, jak po balsamie, nic się nie klei, natychmiastowo stapia się ze skórą. Ten produkt niesamowicie nawilża! Skóra po nim jest tak delikatna i miękka, że aż trudno uwierzyć!
 Ledwie widoczne drobinki dodatkowo rozświetlają. Kolor jest bardzo naturalny, jak po kilku dniach nad morzem, nie jest pomarańczowy, ani zbyt ciemny, jest w sam raz, i co najważniejsze, jest od razu. Nie trzeba na niego czekać jak przy samoopalaczu. W pierwszej chwili może wydawać się zbyt kontrastowy, ale kiedy zaczynamy go rozcierać, okazuje się, że jest dokładnie taki jak trzeba



Body Blur to produkt, który nakładamy i możemy nosić 24h, zmywa się podczas kąpieli. Dlatego, porównałam go do fluidu, bo jest jak delikatny makijaż do ciała, natychmiastowo wyrównuje skórę, nadaje jej kolorytu, trochę tak jak w przypadku rajstop w sprayu, tyle że na całe ciało. Można go używać również na twarz, zamiast lub razem z podkładem. Naprawdę super opcja, kiedy potrzebujemy odsłonić trochę ciała po zimie. Kolejne zaskoczenie - zero zapachu. Nie ma zapachu ani kiedy się go nakłada, ani po kilku godzinach, zero. Po prostu idealnie, bo zapachu samoopalacza chyba żadna z nas nie lubi, nie da się go ukryć.

Nie znalazłam żadnych minusów, sprawdziłam na sobie, z pełnym przekonaniem Wam polecam! Więcej informacji, newsów, czy konkursy znajdziecie na FB Vita Liberata Poland TUTAJ i na Instagramie TUTAJ zapraszam do śledzenia!
 



RYTUAŁ PIELĘGNACYJNY DO WŁOSÓW Z MARKĄ DAVINES

 
 
 
 O zabiegach do włosów i skóry głowy jak dotąd nie pisałam, tym bardziej miło mi poinformować, że od dziś w mojej zakładce Beauty nowość!
We współpracy z salonem Concept.hair w Katowicach będę tworzyć posty z tej właśnie dziedziny.
 
W miejscu zupełnie niepozornym z zewnątrz, kryje się nowoczesna, a jednocześnie kameralna przestrzeń. Zapach, żywe ściany, kontrastowe kolory, dyskretna muzyka - od razu skojarzyły mi się z takim Spa dla włosów. W uroczej poczekalni można się wyciszyć i czegoś napić, tam również pani Monika przeprowadziła za mną wywiad, opowiedziała mi o filozofii marki Davines i dobrałyśmy zabieg do potrzeb moich włosów z linii Naturaltech o nazwie Replumping Superactive.
 Moje włosy są długie, ponadto ich część jest rozjaśniona, stosunkowo często je myję, a więc także suszę i nierzadko prostuję, przez co ,,piją'' każdą ilość odżywki, czy maski, którą im zafunduję. Wymagają więcej uwagi, by były w dobrej kondycji, dlatego dobrałyśmy kurację do włosów odwodnionych na bazie śliwki, wzmocnioną o działanie kwasu hialuronowego, dzięki czemu nie tylko je nawilżymy, ale także zagęścimy ich strukturę. Kwas hialuronowy zastosowany w tej kuracji odpowiada za przywrócenie nawilżenia i deponowanie we włosach odpowiedniej ilości wody, włosy stają się gładkie i zagęszczone.
 
 
 
 
Zabieg składa się z kilku etapów, najpierw włosy zostają umyte szamponem Replumping, który nie zawiera parabenów, jest łagodny, nadaje elastyczność i przygotowuje do kolejnego etapu. Następnie nakładana jest odżywka tej samej linii na całą długość i relaksujemy się kilkanaście minut pod sauną parową, umożliwiamy tym samym składnikom głębsze wniknięcie i ponownie myjemy.
Trzecim etapem jest nałożenie maski, ponownie sauna i ostatnie mycie. Po osuszeniu włosów ręcznikiem pani Monika użyła fluidu Replumping bez spłukiwania. Skuteczność zabiegu tkwi w składnikach, są to kosmetyki całkowicie naturalne, a ponadto fitoceutyki ze śliwek, to substancje bogate w polifenole i flawonoidy, zwalczają wolne rodniki, a ich zapach zawiera olejki z liści gorzkiej pomarańczy. O zaletach kwasu hialuronowego nie trzeba się rozwodzić, to on ma bezpośredni wpływ na nawilżenie.








Na koniec włosy są jeszcze wygładzane olejkiem, tego się obawiałam, bo zwykle po użyciu wszelkich olejków wyglądały jakby dopiero oczekiwały na umycie ;) Jednak dosłownie po chwili, olejku zupełnie nie było widać, ani nawet nie był wyczuwalny w dotyku! Za to pięknie wykończył zabieg i pozostawił przyjemny zapach.

 
 
FOT. KAROLINA GANCARCZYK


Włosy po zabiegu stały się bardzo gładkie, śliskie, a jednocześnie zmieniła się ich struktura, którą trudno mi porównać do czegokolwiek. Są jakby grubsze i sztywniejsze, a jednocześnie miękkie i delikatne. Widać zdecydowanie działanie zabiegu, czuć że włosy są mocno nawilżone, wyglądają na zdrowsze i bardziej błyszczące. Efekt powinien się utrzymać przez jakiś czas, zobaczymy jak to będzie u mnie. Jestem bardzo zadowolona z takich rezultatów i z pełnym przekonaniem polecam Wam ten zabieg i miejsce, i pozdrawiam przemiłą załogę, która dba o świetną atmosferę i fachowe porady.
Koniecznie zajrzyjcie na stronę internetową Concept.hair LINK znajdziecie tam wszystkie niezbędne informacje
Zachęcam Was również do śledzenia profilu na FB, dzięki czemu będziecie na bieżąco! :)



MEZOTERAPIA MIKROIGŁOWA - INTRAJECT


Czas nagli, to ostatnia pora na to aby wykonać nieco bardziej inwazyjne zabiegi mające wpływ na kondycję naszej skóry. Dziś opowiem o mezoterapii mikroigłowej z wykorzystaniem urządzenia Intraject, której poddałam się niedawno w gabinecie Nałęcz Clinic.

Czym jest i na czym polega mezoterapia mikroigłowa?


To nic innego jak nakłuwanie skóry za pomocą igieł o odpowiedniej długości, które prowadzi do kontrolowanego uszkodzenia skóry. Krew wydostaje się z uszkodzonych naczyń krwionośnych, a zawarte w niej płytki krwi ulegają aktywacji, w wyniku czego dochodzi do uwalniania tzw. czynników wzrostu, co ma kluczowe znaczenie w procesie regeneracji skóry.  Czynniki wzrostu stymulują komórki macierzyste i fibroblasty, pobudzają tworzenie się kolagenu typu I, elastyny, kwasu hialuronowego itd. Mają korzystny wpływ na połączenia międzykomórkowe, poprawiają mikrokrążenie w skórze, wpływają bezpośrednio na procesy autoregeneracji i odbudowy tkanek. Proces regeneracji skóry, jej przebudowa i tworzenie się nowego kolagenu trwa przez kilka tygodni po zabiegu. Skóra goi się szybko, u mnie na drugi dzień było widać już tylko zaczerwienie, pod palcami można było wyczuć, że skóra nie jest zupełnie gładka, to uczucie minęło po około tygodniu.
Mówiąc w skrócie, celowo uszkadzamy skórę, zmuszając ją do przebudowy. Wywołany stan zapalny powoduje zaczerwienienie, u niektórych opuchnięcie skóry. Jest to całkowicie normalne i ustępuje po 1-3 dni.

INTRAJECT


 
 

Agnieszka wykonała u mnie mezoterapię mikroigłową przy użyciu INTRAJECT BIOTEC. Mówiąc obrazowo, to taka wersja stuningowana tego zabiegu, bo Intraject to urządzenie, które łączy w sobie kilka technologii - sonoporację, kawitację ultradźwiękową, radiofrekwencję igłową i plazmę azotową, i wykorzystuje je podczas jednego zabiegu. Przy mezoterapii łączy radiofrekwencje mikroigłową, sonoporacje i elektroporacje, dzięki tym technologiom zwiększa się absorbcja i pożądany wpływ składników aktywnych.


Jakie daje efekty?
Wykonanie indywidualnie dobranej serii zabiegów skutkuje poprawą strukturalną i funkcjonalną skóry, zwiększa się jej napięcie i elastyczność, poprawiają się funkcje naskórka. Skóra jest ujędrniona, niwelują się blizny potrądzikowe,  przebarwienia, drobne zmarszczki zostają zredukowane, a popękane naczynka mniej widoczne. Skóra odzyskuje świeży, zdrowy wygląd. Efekty widoczne są dopiero po pewnym czasie, bo jak pisałam procesy, które wtedy zachodzą chwilę trwają. Najlepsze rezultaty daje wykonanie, zależnie od potrzeb, serii 4-6 zabiegów w odpowiednich odstępach.

Na koniec to, o co wiele z Was pytało, czy boli?
Przed zabiegiem moja twarz została znieczulona kremem. Nakłuwanie przeprowadzamy tak długo, aż na skórze pojawi się krew. Wiele zależy od indywidualnej wrażliwości, dla mnie nie był to zabieg całkowicie bezbolesny, najgorszą partią było czoło. Jednak zabieg nie trwa długo, a efekty wynagradzają te kilka minut :)
Na moim FB i instagramie wrzucam krótki filmik, nagrany podczas nakłuwania, kto ciekawy zapraszam :)
Po więcej szczegółów i na zabiegi odsyłam do profesjonalistów KLINIKA NAŁĘCZ
Co powiecie na 20% zniżki na hasło Me Gusta, na zabiegi Intraject? :)






ZABIEG ACTIVE REPAIR INSTITUT ESTHEDERM W NAŁĘCZ CLINIC



Dziś chcę Wam opowiedzieć o zabiegu pielęgnacyjnym Active Repair marki Institut Esthederm, który wypróbowałam na sobie w zaprzyjaźnionej Nałęcz Clinic LINK
 Aktualnie z Agnieszką działamy według planu, który pozwoli ujednolicić kolor mojej skóry, wyeliminuje przebarwienia i wygładzi jej strukturę. Jako uzupełnienie kuracji i profilaktykę, Agnieszka zaproponowała mi profesjonalny zabieg Esthederm Active Repair.

 ACTIVE REPAIR, co warto podkreślić, to kuracja dla skóry! Składa się na nią kilka etapów, każdy jest niesamowicie przyjemny i relaksujący, a zarazem intensywnie poprawiający jej stan. Jest to zabieg nowoczesny, stymulujący, odtruwający, przeciwzmarszczkowy i przywracający blask skórze.  Kuracja rozpoczyna się od dokładnego demakijażu produktami do oczyszczania Institut Esthederm, następnie wykonywany jest peeling

 
 Tak przygotowaną skórę można już spryskać wodą komórkową, a kolejnym krokiem jest nałożenie Visageface
 I w tym momencie następuje chwila głębokiego relaksu, Agnieszka dzięki specjalistycznym technikom manualnym, wykonuje drenaż, który udrażnia przepływ krwi i limfy w obrębie twarzy , tego rodzaju masaż zmniejsza obrzęki i zastoje, poprawia strukturę i naprężenie skóry. Rozpoczyna od mostka, stopniowo przechodząc coraz wyżej na ramiona, a następnie opracowuje twarz.
 Po zakończonym masażu pod oczy nakładane są żelowe płatki, a na pozostałą skórę twarzy maska-krem, zabezpieczamy oczy wacikami, ponieważ jak wiecie, od niedawna noszę zagęszczone rzęsy
 Następnie na całą twarz zostaje położona warstwa gazy
 
 i wreszcie na samą górę algi - to już ostatni etap zabiegu, z takim okładem pozostajemy na około 15-20 min.
 Zabieg ten dzięki technologii DERM REPAIR wzmacnia funkcjonalność włókien skóry, sprawia że macierz zewnątrzkomórkowa jest gęstsza i bardziej spójna, a kompleks z kwasami salicylowym i cytrynowym dodaje promienności, stymuluje procesy odnowy komórkowej i wygładza strukturę skóry. Po zabiegu skóra jest widocznie wypielęgnowana, miękka i wypoczęta.

Czas trwania zabiegu to1h30min

 Na zabiegi zapraszam Was do Nałęcz Clinic, kontakt i szczegóły znajdziecie w linku TUTAJ , a po więcej informacji o samych produktach Esthederm, które stosuje i polecam sięgnijcie na stronę esthederm.pl

Fot. Karolina Gancarczyk  




Przedłużanie włosów
 

O rzęsach już było, teraz o włosach :) Milion razy byłam pytana o swoje włosy, o ich kolor, długość i objętość. Nie ma żadnego sekretu, ani sposobu, mam gęste włosy od zawsze, od wielu lat dość długie, poza koloryzacją w salonie i podcinaniem nie stosuje żadnych zabiegów, latem trochę bardziej na nie uważam i to wszystko.
 Wiem, że jest wiele osób, które mają włosy cienkie, albo nie tak długie jakby chciały, albo czasem mają ochotę zmienić image na jakąś okazję i zrobić fryzurę z długich włosów, lub dużej objętości i znam na to sposób ;) W każdej chwili można samodzielnie przedłużyć lub zagęścić swoje włosy korzystając z dopinek, które możecie wybrać i zamówić TUTAJ
Tak wygląda zestaw składający się z 5 pasm włosów, z uwagi na to, że ja mam włosy prawie do pasa, mogłam wybrać długość 55cm-60 cm i przy mojej gęstości 220g-230g, ale są różne rodzaje, dla każdej z Was znajdzie się odpowiedni zestaw.
 
 

 
Włosy są w 100% naturalne, są miękkie i delikatne w dotyku, swobodnie można je czesać, stylizować, w zależności od potrzeby możecie je cieniować, przycinać, czy też farbować, żeby były jak najlepiej dobrane do własnego koloru. Na stronie doczepiane.pl jest bardzo duży wybór, na pewno znajdziecie odpowiedni dla siebie zestaw.

Zbierając włosy w kucyk można wyczarować naprawdę obłędną objętość :) Co najważniejsze, pasma można wpinać samodzielnie, robiąc przedziałek w wybranym miejscu, lekko tapirujemy włosy, a następnie wpinamy kolejno pasma. Na stronie znajdziecie film instruktażowy, w jaki sposób to wykonać LINK DO FILMU, zobaczcie jak w kilka minut można zupełnie odmienić swoją fryzurę!




 
Jeśli marzysz o długich i gęstych włosach, to jest idealne rozwiązanie, jak zawsze polecam sprawdzony adres! doczepiane.pl
 
 


,,Robić rzęsy, czy nie robić''
fot.Google
 
Zwracam dużą uwagę na starannie wytuszowane rzęsy, żeby to zrobić tak jak lubię muszę poświęcić minimum 10 minut. Co nie znaczy, że zawsze osiągam upragniony efekt, często sypią się przekleństwa bo jedno oko różni się od drugiego diametralnie, albo na koniec zdarzy się wyjechać tuszem poza oko i efektownie rozmazać - najczęściej wtedy kiedy do wyjścia mam już dosłownie chwilę. Wiele razy byłam już o krok od założenia rzęs. Największa słabość ogarnia mnie zawsze w czasie urlopu, chce szybko dobrze wyglądać, nie tracić czasu, zrobić minimum makijażu i po prostu wyjść, ale nie tylko. Było już milion takich sytuacji, kiedy przelatywała mi ta myśl przez głowę, zawsze jednak było ALE.
Problem polega na tym, że moje osobiste rzęsy są całkiem gęste i długie, i zwyczajnie nie chciałam ich sobie zniszczyć. Jednak bez tuszu oko jest małe i wygląda na zmęczone więc bez niego ani rusz. To może założę? A jak będą kłuły podczas snu? A jak ja zrobię demakijaż? Nie będę mogła ich zbytnio moczyć, z kremami też trzeba będzie uważać. Słyszałam też historie jak po kilku miesiącach, po ściągnięciu rzęs dziewczyny miały wykruszone swoje rzęsy, potem długo odrastały, były cienkie i rzadkie.Tak toczyła się dyskusja w mojej głowie przez długi czas. Sporadycznie radziłam sobie kępkami, przed jakimiś większym wyjściami.
Przelało się po moim grudniowym urlopie - coś mi się przestawiło i postanowiłam zaryzykować. Jednak bardzo ważne jest, jeśli już się zdecydujecie, by Waszymi rzęsami zajęła się profesjonalistka. Aplikacja musi być przeprowadzona przez osobę kompetentną i doświadczoną, na atestowanych produktach, a poprzedzać ją powinien wnikliwy wywiad.
 
Trafiłam do urodanawynos, do Eweliny:) na stronie znajdziecie wszystkie niezbędne informacje, zarówno o metodach jakie się stosuje TUTAJ, o tym jak się przygotować, o cenach, ale co ważne o osobach, które wykonują te zabiegi - przeszkolone wzdłuż i wszerz! Ponadto Agnieszka Adamczyk jest również sama szkoleniowcem. Ja osobiście zaufałam i nie żałuje, jak zawsze polecam sprawdzony w 100% na własnej skórze adres. Efekty oceńcie same :)
 
 
Zależało mi na tym by oko było podkreślone i otwarte, jednak żeby nie wyglądało to sztucznie i żeby pierwszym co się rzuca w oczy nie były sztuczne rzęsy :) Ewelina zastosowała technikę objętościową 3-5d, stopniowała długość rzęs 8,9,10,11 i 12 mm używając rzęs syntetycznych. Całość zajęła nam około 2 godziny.
Rzęsy są w dotyku bardzo mięciutkie i delikatne, nie kłują, nie przeszkadzają mi podczas snu, w ogóle ich nie czuję. Podczas ich noszenia przeczesywałam je zgodnie z instrukcją Eweliny, umyłam je również pod wodą, nic się złego nie wydarzyło. Po dwóch tygodniach nie wypadło ich bardzo dużo, wciąż wyglądały całkiem ładnie, na korektę wybrałam się tylko z uwagi na fakt, że później nie będę mogła na nią pójść z powodu wyjazdu. Uzupełnienie zajęło nam już mniej czasu, ale to uzależnione jest od wielu czynników. Jestem bardzo zadowolona, wyjście z domu zajmuje mi dosłownie 10 minut, wystarczy trochę podkładu i jestem gotowa. Jeszcze nie zdecydowałam jak długo będę je robić, wskazane są też przerwy na zregenerowanie swoich rzęs, ale na tą chwilę jest to dla mnie super wygodna opcja; okres urlopowy, świąteczno-noworoczny, karnawałowy, a kolejny to z pewnością sezon letni.
Jeśli szukacie godnego polecenia salonu, sprawdźcie koniecznie to miejsce i nie zapomnijcie powołać się na Me Gusta :)
 
 
VERSUS - laser diodowy, depilacja


 
 
Znasz to uczucie: lato, spędzasz pół godziny w łazience, delikatnie, miejsce po miejscu...wreszcie masz - wydepilowaną, gładką skórę na nogach, krem z filtrem, kostium i na plażę! Super! Radość trwa dwa dni, w moim przypadku ze cztery, już czujesz, że zaczyna odrastać. Patrząc pod światło, widzę drobne odrastające włoski, które przecież dopiero co usuwałam! I tak jestem w komfortowej sytuacji, moje nie odrastają po dwóch dniach i nie jest ich bardzo dużo, nie mam też wrażliwej skóry, dzięki czemu mogę po tych kilku dniach powtórzyć depilację. Gorzej z depilacją pach i bikini! Postanowiłam wykorzystać ten jesienny czas i wypróbować laser diodowy VERSUS, jedna, czy dwie sesje nie wystarczą, a zabiegi wykonuje się w odstępach kilkutygodniowych.
 
Do Nałęcz Clinic przychodzę ze świeżo ogolonymi nogami, Agnieszka przeprowadza ze mną wywiad, dobiera odpowiednie parametry i tłumaczy mi, jak działa to urządzenie
 
 
Energia światła laserowego w urządzeniu Versus II poprzez monochromatyczną skupioną wiązkę światła ProLens oraz płynną regulację czasu trwania impulsu, wnika precyzyjnie w głąb mieszka włosowego, tam doprowadza do powstania wysokiej temperatury do nawet 60-65 C i denaturacji białka. I tak następuje fototermiczne usuwanie owłosienia. Długość fali lasera Versus 808 nm najlepiej pochłaniania jest przez melaninę. To urządzenie wyposażone jest również w system CoolUp - głowica zabiegowa jest schładzana do temperatury -4c, co sprawia, że zabieg jest dużo bardziej komfortowy i mniej bolesny.
 
Przystępujemy do zabiegu, zakładam ochronne okulary, leżę wygodnie i czekam co się wydarzy ;) Wiele zależy od rodzaju owłosienia, moje włosy są ciemne, dzięki temu mam większą szansę na skuteczne pozbycie się ich, niż w przypadku włosów bardzo jasnych. Dużo lepsze efekty są również w przypadku włosków grubszych. Agnieszka przesuwa głowicą, miejsce po miejscu, momentami zapiekło!
 
 
Zdarzyło mi się ,,odskoczyć" nogą! Ale Agnieszka pokazała mi co się dzieje na skórze kiedy ruszam nogą podczas zabiegu, szybko więc zapanowałam nad odruchami. Na moim FB opublikowałam krótki filmik, na którym widać jak głowica wypala dziurę w kartce papieru podczas poruszenia nią - ta kartka obrazowała to, co dzieje się na naszej skórze. Zrobiłyśmy łydki, kolana, oraz uda, najbardziej odczułam okolice pod kolanami, ale nie jest do coś nie do wytrzymania, natomiast średnio wyobrażam sobie bikini, być może moja tolerancja wzrośnie po kolejnych sesjach, na tą chwilę mam obawy ;)
 
Po zakończonym zabiegu, Agnieszka posmarowała moją skórę łagodzącym żelem, powiedziała też, że może być bardziej ,,spragniona" niż zwykle, i tak było, ale wystarczyło po kąpieli użyć balsamu i było po sprawie. Nie miałam żadnych śladów po zabiegu, żadnych podrażnień, ani zaczerwienień, ani tuż po, ani później. Trzeba pamiętać żeby po zabiegu nie wystawiać skóry na słońce, minimum 2-3 tygodnie, a kolejny zabieg należy powtórzyć za około 4-6 tygodni, to już ustalamy indywidualnie.
Teraz jest idealny czas, żeby spokojnie zdążyć do lata uporać się z owłosieniem i oszczędzić sobie nerwów, niesamowita wygoda, kiedy nie trzeba będzie o tym pamiętać, a skóra będzie po prostu gładka, żadnych nieprzyjemnych niespodzianek. No i chyba nie muszę dodawać, że ile osób, tyle przypadków, zatem jeśli macie do wydepilowania jakąkolwiek inną część ciała, to również trafiłyście idealnie.
 
 Jak zawsze polecam Wam sprawdzone miejsce Nałęcz Clinic i profesjonalną osobę, którą jest Agnieszka jak zawsze możecie liczyć na promocję przy użyciu kodu Me Gusta :)
Wszystkie informacje o zabiegach i kontakt z Gabinetem znajdziecie w linku poniżej
 

 
 
Jak zawsze, przypominam o możliwości skorzystania z zabiegów na ciało w Perfect Body, pamiętajcie podać hasło Me Gusta, tam również czekają na Was niespodzianki :)
 
 
 
 
 
 
 
 
DERMEO - medyczna fala radiowa vs cellulit
 
O tym zabiegu na ciało koniecznie muszę Wam opowiedzieć! Jak dotąd przetestowałam i sprawdziłam już trochę zabiegów salonowych, które pozwalają wygrać walkę z cellulitem, nie jest to łatwe zadanie i musimy mieć świadomość, że od leżenia cellulit nie zniknie :) Na temat Dermeo przeczytałam kilka artykułów, aż w końcu umówiłam się na zabieg do Perfect Body. Wiadomo, najlepiej widzi się lub nie, efekty na swojej własnej skórze :)
 
 

 
Co to jest DERMEO?
Jest to najmocniejsza i najskuteczniejsza wersja medycznej fali radiowej, która powoduje podgrzanie głębokich warstw skóry, dzięki czemu stymuluje produkcję kolagenu, zatem działa odmładzająco. DERMEO ma niesamowitą skuteczność w usuwaniu cellulitu, likwidowaniu nadmiaru skóry np. na brzuchu czy nad kolanami, liftinguje pośladki i ramiona. Ten zabieg działa jak skalpel, urządzenie wyposażone jest w generator mocy o szerokim zakresie częstotliwości oraz regulator parametrów, w zależności od obszaru ciała i głębokości penetracji. Ta funkcja jest gwarantem szybkich efektów, które są widoczne gołym okiem. Jest to nieinwazyjny zabieg, podczas którego używa się multipolarnej głowicy, która ma cztery tytanowe elektrody. Po przyłożeniu do skóry elektrody kontrolują emisję energii regulując ją. Urządzenie ma również wbudowany czujnik, który mierzy temperaturę skóry w trakcie zabiegu.
 
ZABIEG I EFEKTY
 
Zabieg trwa około 45 minut, podczas których Kasia opracowuje dokładnie wybraną partię ciała. Ja wybrałam uda, to zdecydowanie najbardziej oporna partia w pozbywaniu się cellulitu. Podczas zabiegu odczuwałam ciepło, głowica stale przesuwała się po udach. Zabieg jest całkowicie bezbolesny, wręcz relaksujący. Fajnie jeśli możecie wpleść do swojej serii enedermologię, która poprawi przepływy, odblokuje ujścia i umożliwi odprowadzenie. Jak zawsze ważne jest żeby zrobić serię, ale nie oznacza to, że każdy powinien zrobić 10 zabiegów, wszystko zależy od tego jak duży mamy problem. U jednej osoby wystarczą 2 zabiegi, u drugiej będzie trzeba zrobić ich 5 . Ja swoje efekty zobaczyłam po pierwszym zabiegu, ale nie w ten sam dzień, ani nawet w dzień następny, tylko w 5 dni po zabiegu. I byłam bardzo zdziwiona :) Jak dotąd nie zdarzyło się, żebym po jednym zabiegu zobaczyła rezultaty! Myślę, że jeszcze 2 zabiegi i będę całkiem zadowolona :) Co ważne, te efekty są trwałe, a nie chwilowe jak w większości przypadków!
 
Kiedy wrzucicie sobie w wyszukiwarkę ceny tej przyjemności, zrzednie Wam mina, dlatego ja mam coś specjalnego! Wraz Perfect Body mamy dla Was mega zniżkę! Dermeo w rozsądnej cenie dla każdej z Was :) A ponadto do zabiegu Dermeo otrzymacie GRATIS 20minut endermologii i strój do niej! Wszystko jak zawsze na hasło Me Gusta! Dzwońcie, umawiajcie się, pytajcie - pamiętajcie podać kod Me Gusta :)

Koniec z cellulitem!
 
 
 
 
 
 
Pielęgnacja profesjonalna, czyli czego nie zrobisz w domu :)
 
Pielęgnacja skóry ma dwie odsłony. Jedną jest konsekwentna, domowa pielęgnacja - dbałość o odpowiednie oczyszczanie, złuszczanie i nawilżanie, a drugą jest to, co możemy zrobić dla naszej skóry w gabinecie. Dziś opowiem Wam o tym jaki zabieg wybrałyśmy tym razem z Agnieszką w Nałęcz Clinic.
 
 
DIBI MILANO  PRODIGIO C40


To luksusowy zabieg antyoksydacyjny, który wyrównuje koloryt skóry i przywraca jej blask. Czysty kolagen zapewnia nawilżenie, napięcie oraz poprawę objętości. Jednoczesne zastosowanie serum i maski umożliwia efekt natychmiastowy.
Zabieg trwa około 30 minut
 
 
Agnieszka wykonuje dokładny demakijaż, a następnie na kilka chwil nakłada peeling enzymatyczny, który przygotuje skórę do zabiegu. Teraz czas na najlepsze! Z pudełka wyciąga jedną kapsułkę, w każdej jest maleńka kuleczka, która przypomina troszkę cieniutką watę - to naturalne włókna kolagenu! Bardzo innowacyjne rozwiązanie, absolutnie mnie to zaskoczyło!
 

 
Do włókien kolagenu, Agnieszka dodaje serum i delikatnie miesza, konsystencja zaczyna się zmieniać, robi się jakby żelowa i jednolita. Całość za pomocą pędzelka nakłada mi na twarz, a na górę maskę antyoksydacyjną wykonaną z celulozy, która jest nasączona roztworem zawierającym astaksantynę. Maska rewitalizuje skórę poprzez reaktywację jej funkcji, oraz redukuje oznaki zmęczenia. Specjalna struktura celulozy zapewnia efekt napięcia skóry, dzięki czemu jest ona bardziej promienna
 

 
 
 
Zabieg jest bardzo przyjemny i relaksujący, bezpośrednio po zabiegu skóra twarzy jest miękka i sprężysta. Efekty właściwe zauważyłam na drugi dzień, twarz była bardziej wypoczęta i napięta, sprawiała wrażenie rozświetlonej, z pewnością była też mocno nawilżona. To dopiero mój drugi kontakt z marką Dibi Milano, ale muszę przyznać, że ich produkty współgrają z moją skórą i obłędnie pachną! Jeśli chcecie sprawić sobie przyjemność i zadbać o swoją skórę, zachęcam do zapoznania się z ofertą Nałęcz Clinic LINK zapisując się na zabieg podaj hasło Me Gusta - przewidziane promocje :) ja już odliczam do kolejnej wizyty :)
 
PS. Wraz z kolejnym postem wracam z pielęgnacją ciała w Perfect Body, na start będzie coś o absolutnej nowości na cellulit i ujędrnianie! Nie zabraknie też promocji na hasło Me Gusta, jak zawsze, dla moich czytelniczek :)
 
 
 
 
 
 
 
Jak zadbać o skórę twarzy po lecie?
- cykl spotkań z Nałęcz Clinic
 
 
 
Zaczął się bezpieczny czas, kiedy spokojnie możemy zająć się poprawą kondycji naszej skóry twarzy. Po pierwsze dlatego, że słońca jest już zdecydowanie mniej, a po drugie i najważniejsze, że po lecie okazuje się, że mamy mniejsze lub większe problemy ze skórą. Skóra po lecie często jest mniej nawilżona, szorstka, zanieczyszczona, nadmiernie wydziela się sebum, wychodzą przebarwienia o różnym charakterze, pogłębiają się bruzdy, spada elastyczność itd. Czas przyjrzeć się jej bliżej i działać!
 
Od czego zacząć?
 
Od znalezienia miejsca i osoby, która profesjonalnie zdiagnozuje naszą skórę, przeprowadzi wywiad, dobierze właściwe zabiegi i zaleci pielęgnację - ten punkt jest kluczowy! Musi to być osoba, co do której nie ma wątpliwości, że zna się na rzeczy i przy której czujemy się swobodnie.
 
 
 
Przedstawiam Agnieszkę z Nałęcz Clinic :)
 
 
Wspólnie z Agnieszką po przeanalizowaniu potrzeb mojej skóry zdecydowałyśmy, że zrobimy kurację z kwasem mlekowym. Kwas mlekowy naturalnie występuje w naszym organizmie, dzięki czemu jest bezpieczny i nietoksyczny, co ważne jest też jednym ze składników naturalnego czynnika nawilżającego naszą skórę. Jest to silniejsza opcja niż kwas migdałowy i pod wieloma względami lepsza niż kwas glikolowy. Kwas mlekowy jest naszym sprzymierzeńcem w porządkach ze skórą, świetnie usuwa zalegające warstwy naskórka, stymuluje produkcje ceramidów, przez co lepiej chroni i nawilża naszą skórę, a także reguluje odnowę komórkową skóry. Zwiększa skuteczność działania innych kosmetyków - kremy, sera, ponieważ skóra przygotowana kwasami dużo lepiej absorbuje substancje aktywne zawarte w kosmetykach. Ponadto odblokowuje pory i działa antybakteryjnie. Pozwoli to na zredukowanie przebarwień, które mam i ujednolici skórę twarzy. Wprawdzie nigdy nie opalam twarzy, ale mam przebarwienia potrądzikowe, których nie udało mi się pozbyć w inny sposób.  Kwas mlekowy ma też inną zaletę - sprawia, że skórą wygląda na młodszą i bardziej wypoczętą, wygładza, napina, spłyca bruzdy i drobne zmarszczki, gdyż pobudza fibroblasty do produkcji kolagenu.
 

 
Przewidywana liczba zabiegów, to około pięć. Na tą chwilę jestem już po dwóch. Po pierwszym zabiegu pojawiły się drobne ranki w okolicach bruzd nosowo-wargowych. Oprócz tego moja skóra baaardzo chciała pić! Nawilżałam ją kilka razy dziennie, a ranki smarowałam maścią Tribiotic, dzięki czemu udało mi się w miarę szybko uporać z problemem. Około 5 dni trwał powrót do stanu ,,sprzed", ale dodam, że po nałożeniu podkładu spokojnie można wychodzić z domu, nie jest to bardzo widoczne. Poza tym drobnymi zmianami moja skóra była rewelacyjna! Tak delikatna i gładka jak nigdy! Rozświetlona, napięta - rewelacja! Już marzyłam o kolejnym zabiegu, na który trzeba czekać około 2 tygodni.
 
Po drugim zabiegu było już zupełnie inaczej. Nie pojawiły się żadne ranki, ani wrażenie wysuszenia, natomiast po dwóch dniach nastąpił wysyp drobnych pryszczyków w najbardziej newralgicznych miejscach. Konsultowałam się z Agnieszką, powiedziała mi że skóra teraz sama się oczyszcza i muszę to przeboleć :) Teraz czekam na kolejny zabieg, który już za tydzień.
Zmieniłam pielęgnację na kosmetyki Esthederm, które niesamowicie ułatwiają mi kurację.
 
 
O efektach po zabiegach z kwasem mlekowym napiszę po skończonej kuracji, a już wkrótce o innym zabiegu, który także można wykonać w Nałęcz Clinic :)
Pamiętajcie też, że równolegle możecie dbać o ciało w Perfect Body, które mieści się pod tym samym adresem!
 
 
 
 
 
 
 
RECENZJA - Klapp Hyaluronic Day&Night Cream
 
 
Jak większość kobiet uwielbiam nowinki kosmetyczne, nasza skóra zmienia się ze względu na różne czynniki, stale poszukuję kremu, który spełni moje wymagania. Pomimo skrupulatnych poszukiwań, jak dotąd trudno było mi znaleźć produkt w 100%odpowiadający potrzebom mojej skóry. Tym bardziej ucieszyłam się ze współpracy z marką Klapp, bo do marek profesjonalnych i gabinetowych trudno jest dotrzeć potencjalnej klientce. Docelowym klientem tej marki są gabinety kosmetyczne, salony Spa i Wellness, instytuty kosmetyczne, a także hotele, które oferują swoim gościom zabiegi na najlepszych produktach. Trafiłam na prawdziwą perełkę! Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że się polubimy, ale z recenzją czekałam do momentu, aż zobaczę dno w słoiczku.
 
Co obiecuje producent?
- krem nawilżający z potrójnie aktywnym kompleksem kwasu hialuronowego, który stopniowo uwalnia się, nawilżając skórę na różnych poziomach
- formuła dzień/noc
- idealny dla skóry mieszanej i tłustej
- daje długotrwałe nawilżenie
- bogaty w antyoksydanty (olej jojoba, olej z pestek winogron)
 
Skład: Aqua ( Water ), Cetearyl Ethylhexanoate, Grape ( Vitis Vinifera ) Seed Oil, Squalane, Ceteareth-20, Dicaprylyl Ether, Simmondsia Chinensis ( Jojoba ) Seed Oil, Potassium Palmitoyl Hydrolyzed Wheat Protein, Glyceryl Stearate, Glycerin, Helianthus Annuus ( Sunflower ) Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Sodium Stearoyl Lactylate, Dimethicone, Sodium Hyaluronate, Sodium PCA, Sodium Lactate, Phenoxyethanol, Fragrance( Parfum  ), Sodium Polyacrylate, Benzoic Acid, Lecithin, Dehydroacetic Acid, Alcohol, Tocopherol, Potassium Phosphate. 
 
Kremu Hyaluronic Day&Night zaczęłam używać pod koniec maja. Zanim go użyłam byłam nastawiona sceptycznie do formuły ,,day&night" - powątpiewałam, że równie dobrze będzie spełniał swoją rolę w dzień i w nocy. Zazwyczaj jeśli krem działa cuda w nocy, to pod makijażem zwija się i roluje, a jeśli na dzień się sprawdza, to na noc jest za lekki i nie robi nic. Myliłam się! Krem, owszem, jest dość lekki, jednak nie jest lejący, przypomina jogurt, rano skóra była miękka, delikatna i napięta. Jak to ja, zawsze podejrzliwa, pomyślałam że na pewno pod makijaż nie będzie się nadawał, będzie się kleił, rolował i nie wiadomo co jeszcze. Kolejne zdziwienie! Idealnie łączy się z podkładem, nie tworzą się smugi, makijaż jest bardziej trwały, bo skóra jest po prostu bardzo dobrze nawilżona. Zwracam honor! Widać jest produkt, który sprawdza się i w dzień, i w nocy :) Od tego czasu był ze mną codziennie i nigdy mnie nie zawiódł. A zadanie miał trudne, bo przemknęła mi myśl, że kiedy zrobi się naprawdę gorąco, to zacznę się błyszczeć, albo będzie nawilżał za mało. Nie dał się nawet w takich warunkach, był jak szklanka chłodnej wody w upał, nakładając go na twarz czułam jak gaszę pragnienie - może to brzmi śmiesznie, ale to jedyne porównanie, które obrazuje moje odczucia trafnie. Pachnie delikatnie, ma przyjemną konsystencję i do tego jest całkiem wydajny, biorąc pod uwagę jego zastosowanie. Zamknięty w szklanym słoiczku, z dołączoną szczegółową ulotką - prezentuje się nienachalnie i elegancko. Żal mi było, że już się kończy, krótko mówiąc, świetny krem! Spełnia wszystkie obietnice!
 

 
Cena: około 320 zł 50 ml
 
 
Jeśli nie znacie jeszcze marki Klapp zachęcam do zapoznania się z jej ofertą, bo gama kosmetyków jest naprawdę imponująca! Podpinam link do FB KLAPP COSMETICS
wkrótce kolejne recenzje innych produktów!
 
 
 
 
 
COLORSUN
 
Jak to zrobić żeby przygotować skórę do przebywania na słońcu? Co zrobić żeby ją chronić przed działaniem UV i fotostarzeniem? Czy można przedłużyć opaleniznę?
COLORSUN, to odpowiedź na wszystkie te pytania :)
 
 
Specjalny zabieg, który zapobiega fotostarzeniu się skóry, wspomaga walkę z UV, chroni komórki skóry, sprawia, że opalenizna będzie intensywniejsza i długotrwała. WAŻNE! nie zwalnia Cię to z używania filtrów latem!
 
Powinno się go wykonać tuż przed planowaną ekspozycją na słońce, aby przygotować skórę na promieniowanie UV oraz tuż po w celu utrwalenia opalenizny, czas trwania zabiegu to 45 min.
 Zabieg na bazie peelingu i masażu opracowany z myślą o prawidłowym przygotowaniu skóry do ekspozycji, chroni przed fotostarzeniem, przebarwieniami, zgrubieniem i suchością skóry. Zastosowanie kwasów PHA aktywuje i wzmacnia funkcje bariery ochronnej skóry, poprawia jej nawilżenie, a także hamuje powstawanie wolnych rodników zapobiegając uszkodzeniom wywołanym przez promieniowanie UV. Opalenizna jest bardziej intensywna, długotrwała o jednolitym kolorycie.
 
Taka NOWOŚĆ dostępna w PERFECT BODY!
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
ODNOWA SKÓRY TWARZY, CZYLI ZABIEGI Z ADURO FACIAL TRONIC
 
 
Co to jest?
Aduro Face to forma maski na twarz wykorzystująca innowacyjną technologię światła LED. Obejmuje ona cały kontur twarzy, aby światło miało zapewniony właściwy obszar działania
Energia dociera do określonych warstw skóry i zostaje przetworzona do postaci ATP - czyli paliwa dla organizmu. Im więcej energii, tym więcej zostaje wykorzystane na regenerację i odnowę. Pobudzone światłem tkanki, pobudzają fibroblasty do produkcji kolagenu i elastyny, jednocześnie wspomagając procesy regeneracji i odnowy.
 
Jeden zabieg to około 20 minut naświetlania maską dobraną do potrzeb skóry.
Do wyboru mamy: 
przeciwstarzeniowa
przeciwtrądzikowa
wyrównująca koloryt
redukująca zaczerwienienia
rewitalizująca
wygładzająca
odnawiająca komórki
 
Nałożenie maski poprzedza dokładny demakijaż, następnie dobieramy maskę do potrzeb skóry i leżymy z nią około 20 minut. Podczas zabiegu odczuwalne jest jedynie ciepło, jakie generuje światło. Po zabiegu warto nałożyć odpowiednio dobrany kosmetyk, który wyciszy naszą skórę i zabezpieczy ją, a jednocześnie nawilży.
Wygodne jest to, że możemy łączyć te zabiegi z innymi na twarz stosując je dodatkowo, bądź z zabiegami na ciało - równocześnie.
 
 
Na te i inne zabiegi zapraszam, jak zawsze do gabinetu PERFECT BODY
Kontakt z Perfect Body
 
 
 
 
 
PIELĘGNACJA TWARZY-NAWILŻANIE
 
W ostatnim poście pisałam o zabiegu na ciało, dziś o poszukiwaniu produktu idealnego do pielęgnacji twarzy :)
Stale szukam produktu do twarzy, który spełni moje oczekiwania, niestety nie jest to łatwe zadanie ponieważ moja skóra i jej potrzeby zmieniają się mniej więcej z taką częstotliwością, jak pory roku. Mówiąc o produkcie, mam na myśli krem, który bardzo moją skórę nawilży - dotyczy to każdej pory roku, poza tym zależy mi na nawilżeniu 24h. Nawilżona skóra jest sprężysta, miękka, mniej podatna na działanie środowiska, pierwsze oznaki starzenia są wtedy łagodniejsze, a i makijaż lepiej się trzyma. Chciałabym aby mój krem był łagodny, żadnego pieczenia, zaczerwienienia, żeby pachniał delikatnie, kojąco, nie bardziej niż moje perfumy ;) Konsystencja...:) żeby była ,,bogata", no ale żeby nie obciążał i ładnie się wchłaniał, a gdy już się wchłonie, absolutnie nie może rolować się pod makijażem ;) Nie jest to łatwe zadanie, ale przy odrobinie szczęścia udało mi się na taki właśnie krem trafić.
Miałam okazję go przetestować, sprawdzić jak się zachowuje i czy mi odpowiada, dlatego o nim pisze, spełnia swoje zadanie, jest godny polecenia
 
KLAPP HYALURONIC Day&Night Cream - intensywnie nawadniający krem na dzień i na noc, z 3- krotnie aktywnym kompleksem kwasu hialuronowego, który działa w ramach inteligentnego systemu, oddając kwas hialuronowy w odstępach czasowych do różnych obszarów skóry
 
 
Zrobiłam rekonesans, przejrzałam produkty tej firmy, wielu jestem bardzo ciekawa, teraz testuję ampułki dwufazowe,wkrótce opowiem o kolejnych kosmetykach marki KLAPP, ponieważ nawiązaliśmy współpracę, z czego jestem bardzo zadowolona :) lubię przekazywać dalej namiary na coś, co sama sprawdziłam i wiem, że to jest warte polecenia! :)
 
 na zdjęciu z ekspertem marki Klapp Cosmetics -
Edytą Grębla
 
 
 
 
 
CZAS NA ZABIEG: START&REWIND
 
 
Piękna pogoda za oknem, lato czuć już w powietrzu :) Ostatni moment, żeby poza treningiem i odpowiednim odżywianiem włączyć zabieg na ciało, wzmacniający efekty. To jeden z tych nielicznych, po którym efekty widać bardzo szybko i jest to najlepszy argument, żeby sięgnąć po niego właśnie teraz :)
 

 
 
Wskazania:
- wszystkie rodzaje cellulitu (wodny, tłuszczowy,
 wodno-tłuszczowy, włóknisty)
- luźna skóra
- miejscowo zlokalizowany tłuszcz
- utrata jędrności
- obrzęk
- ciężkie nogi
- ciało wymagające detoksu i wymodelowania sylwetki
 
Przeciwskazania:
- ciąża
- laktacja
- pompa insulinowa
- nowotwór
- zakrzepica
- gorączka
- alergie
- łuszczyca
 
Czas zabiegu: około 1,5h
 
Zabieg obejmuje nogi, pośladki oraz brzuch - czyli strefę najbardziej newralgiczną, jest kilkuetapowy, bardzo przyjemny, nawet relaksujący. Przed wykonaniem Start&Rewind, proponuję zrobić pomiary, po to by móc później porównać je po zabiegu, lub po serii zabiegów, którą wykonujemy dla podtrzymania rezultatów.
Pierwszym elementem jest peeling, następnie na ciało nakładana jest absolutna bomba do walki z niedoskonałościami i zapinane jesteśmy w kombinezon, z którego wysysane jest powietrze, już po kwadransie czuć ciepło i delikatne mrowienie, zwłaszcza w miejscach, gdzie mamy najwięcej tkanki tłuszczowej. Zabieg kończy przyjemny masaż, który dodatkowo ułatwia przepływ limfy, i umożliwia odprowadzenie. Skóra po zabiegu jest miękka, wyraźnie gładsza i odżywiona, a po 3 zabiegach to już rewelacja :) Polecam bardzo, bardzo i zapraszam na zabiegi do zaprzyjaźnionego Perfect Body, gdzie znają się na rzeczy :) UWAGA do zabiegu 40 min endermologii GRATIS
 na hasło Me Gusta :*
 
 
 
 
BODYBOOM W PERFECT BODY
 
 
Wiele razy pisałam o tym, że peeling najczęściej wykonuję sama z tego co mam w kuchni, a to dlatego, że większosc tych drogeryjnych najczęściej jest tylko ładnie zapakowana i ładnie pachnie, gorzej jeśli chodzi o spełnianie roli i skład ;)  Kawowy scrub, to absolutny klasyk i faworyt w ścieraniu i do walki z cellulitem, o tym również już pisalam :)
W moje ręce trafił właśnie peeling kawowy BodyBoom i jest to kolejny produkt, który tak mile mnie zaskoczył! :) Otwieram, a tak gotowa wilgotna papka z kawy i olejków,zapach nie jest żadną imitacją, tylko zapachem prawdziwej, świeżo mielonej kawy, aż spojrzałam odruchowo na skład! Żadnych zbędnych składników ;)
 
 
Nałożyłam na wilgotną skórę, masaż, spłukiwanie ( o dziwo, usuwa się go łatwiej niż ten domowy, za co też duży plus) i gotowe. Sprawdzam, skóra gładka baaardzo, nawilżona..Myślę sobie, dobra zobaczymy rano! A zwykle rano po zwyklych peelingach, moja skóra już nie pamięta, że coś tam ją niby nawilżało! Miękka, nawilżona i gładka - nie tylko rano, ale również 2 dni później..Hmm dobra! Dałam się namówic :)
 
 
Produkty BODYBOOM do kupienia stacjonarnie w PERFECT BODY
 
 
 
Dr.G - coś więcej niż podkład!
 
 
O tym produkcie słyszałam już bardzo dawno temu i zawsze chciałam go wypróbowac! Czytałam opinie na zagranicznych blogach, słyszałam o nim na youtubie itd. Nie jestem jednak zwolenniczką kupowania kosmetyków online, już tak mam, że muszę wcześniej sprawdzic, dotknąc,powąchac :)
Poza tym, zawsze istnieje ryzyko, że opakowanie będzie łudząco podobne, a substancja już nie ta ;) Do sedna! W końcu mam! :) Z pewnego źródła, którym dzielę się z Wami jak zawsze na dole wpisu, przetestowalam, teraz mogę sama coś o nim powiedziec. To nie jest zwykly podkład!
Jeśli jest to krem B.B to chyba B.B idealny, nie równa się z tymi wszystkimi drogeryjnymi, które mają działac cuda, a tak naprawdę nie robią nic, ani nie kryją, ani nie pielęgnują.
To, co jako pierwsze zwróciło moją uwagę, to zapach - kojarzy mi się z łagodnym kremem dla dzieci :) I teraz cała lista zalet:
-stapia się ze skórą, zobaczcie same na zdjęciach, mimo że nie mam jasnej karnacji, a ten kosmetyk występuje w jednym odcieniu! Wbrew pierwszemu wrażeniu,że jest bardzo jasny, naprawdę się stapia!
 

 
 
- ładnie kryje
- rozświetla, ale nie ma mowy o żadnych drobinkach, zdrowy blask - to dobre określenie
- nawilża, jak dobry krem na dzień
- przy dłuższym stosowaniu pomaga w walce z przebarwieniami
- oczywiście zawiera filtr ochronny
- w trakcie noszenia nie ściera się i nie tworzy maski - da się? da się!
- nie zbiera się w zmarszczkach mimicznych, w bruzdach i zagłębieniach
- jest bardzo wydajny
 
Jestem pod wrażeniem, trudno będzie go przebić, spełnia wszystkie obietnice producenta, ponadto można go stosować solo, lub jako bazę, a w razie konieczności modyfikacji koloru, zmieszać go z odrobinę ciemniejszym produktem. Dziewczyny polecam!
 
Wpadajcie na FB do URBAN CUPID dystrybutor na Polskę Dr.G - pewne źródło do składania zamówień!
 
 


SWEDERM BRONZING STONE 

 
Miałam już różne pudry brązujące od Joko,Bell,Eveline, przez Sephorę,Eris,Pupę, a na ziemi egipskiej skończywszy, dlatego ten produkt bardzo mnie zainteresował. Jak dotąd ziemia egipska i Pupa to byloi moi faworyci, ta pierwsza idealna latem żeby podkreślić opaleniznę, a Pupa na pozostały czas dzięki czterem odcieniom w jednym,którymi można odcień wystopniować.
Generalnie problem z brązerami jest taki, że albo mają drobinki takiej wielkości,że zamiast ,,zdrowego blasku" tworzą efekt sylwestrowy ;) albo znów są tak matowe, że nawet idealna cera wygląda w ich towarzystwie jak maska, to nie jedyny mankament. Ponadto nasycone są w większości rudymi pigmentami, co na pewno nie wygląda naturalnie, nawet moja ciemna karnacja przy tym wymięka ;) nie mówiąc o tym, że lubią się ścierać już po krótkim czasie od nałożenia! No i na deser - zapychają i powodują zanieczyszczenie cery, o konsekwencjach nie trzeba wspominać. Kiedy już wymieniłam wszystkie wady, to miła niespodzianka :) ten puder jest inny :)

Przede wszystkim rozświetla subtelnie, ten efekt nazwałabym satynowym wykończeniem czyli dokładnie tak jakbym chciała. Jest wypiekany jak ziemia egipska i równie wydajny. A jego odcień można stopniować, przy pierwszym nałożeniu uzyskujemy idealny efekt na dzień, po drugim sprawdzi się na wieczór lub na lato. Zamknięty w prostym, magnetycznym pudełku, domyka się na magnes, od razu wrzucam do torebki i nie martwię się czy się pokruszy - nie ma szans :) z moją skórą też wszystko ok,zresztą przeznaczony jest do wszystkich typów skóry,  no i cena jest przystępna - same plusy, szczerze polecam! Kupić go można w moim zaprzyjaźnionym gabinecie Perfect Body w Katowicach :)


 
 
 
AROSHA - ZABIEG NA BIUST W PERFECT BODY

 

Zabiegi na ciało, peelingi, masaże, maski...a jak to jest z biustem? Często jest w tej pielęgnacji pomijany, a to peeling zbyt ostry, a to składniki maski nieodpowiednie, koniec wymówek! ;) 
Już jest zabieg idealny na każdy biust Arosha Lifting Up to zestaw, który został stworzony z myślą o remodelingu biustu i dekoltu. Widocznie poprawia jędrność i elastyczność skóry naszego biustu, modeluje jego kształt, nadaje efekt push-up ;) Zabieg pomaga zwalczyć efekt opadania, utraty jędrności i braku nawilżenia, nie mówiąc o gładkości.
Seria 4 zabiegów daje już widoczne, zadowalające efekty!


Podczas zabiegu stosuje się aktywne substancje, takie jak: wyciągi z Kigelli Afrykanskiej, aminokwasy i włóknabialkowe, kwas hialuronowy, krzemionkę organiczną. W trakcie zabiegu używane jest serum, maska, bandaż oraz krem do masażu. Dodatkowo używałyśmy rollera, powodując kontrolowane niszczenie naskórka, dzięki czemu zmuszamy skórę do przebudowy i zwiększamy wchłanialność składników aktywnych. Pierwsze wrażenie jest ,,dziwne", zdarza się że niekomfortowe, jak dla mnie zupełnie w porządku. Po zabiegu skóra jest delikatnie zaczerwieniona, ale szybko wraca do formy ;) Na drugi dzień nie ma już śladu, a po tygodniu jest milion razy gładsza :) 




Kto ma ochotę spróbować? :) Jak zawsze, dla czytelniczek na FB specjalna promocja, znajdziecie tam również informację o zmianie adresu PERFECT BODY, od Nowego Roku Kasia i Agnieszka zmieniły lokalizację gabinetu :) 


 
 
 
 
 
 
 
ZABIEG CZEKOLADOWY
Zima. Jest szaro , ponuro, brak nam ochoty na cokolwiek. Nie mamy energii, nie mamy motywacji, nie mamy nawet humoru. Nic dziwnego. Zimniejsze pory roku wpływają na nas negatywnie. Na nasze samopoczucie, na ciało, na wszystko. W wolnej chwili marzymy tylko o ciepłej herbacie, kapciach, kocyku ,lenistwie i.. czymś słodkim. Częściej niż zwykle sięgamy po kostkę czekolady, z nadzieją, że pomoże. My też mamy na nią ochotę w te dni - jak każdy , ale skorzystałyśmy z niej w troszeczkę inny sposób - taki bez skutków ubocznych (czyt. bez przybierania na wadze hehe).
Mianowicie masujemy się czekoladą! Jest na prawdę smacznie, gorąco, przyjemnie i spokojnie. Dla nas bomba!
Od wieków wiadomo, że czekolada ma ogromny wpływ na psychikę i zmysły. Poprawia samopoczucie, działa antydepresyjnie. Ponadto zabieg czekoladowy ma bardzo dobry wpływ na nasze ciało! Nawilża, ujędrnia, wygładza skórę, opóźnia starzenie, działa antycellulitowo ,wyszczuplająco.




Przebieg zabiegu:
Zabieg rozpoczyna się odświeżającym peelingiem całego ciała, połączonym z masażem. Skóra zostaje wygładzona i przygotowana do dalszej części. Następnie na ciało nakładana jest ciepła czekolada, która wytwarza bardzo przyjemny zapach. Ciało owija się folią, a następnie kocem aby utrzymać ciepło. W ten sposób klientka relaksuje się około 30-40minut. Ostatnia faza zabiegu to masaż balsamem połączonym z oliwką czekoladową.





Wskazania do zabiegu:
*złe samopoczucie
*stres
*skóra zanieczyszczona
*skóra zmęczona, szara
*nadmiar tkanki tłuszczowej
*cellulit
*utrata jędrności
*starzenie się skóry

Dla nas jest to idealny pomysł na prezent dla mamy, siostry, przyjaciółki albo i dla samej siebie :))
Z tej okazji na hasło ME GUSTA w Perfect Body, do zabiegu otrzymacie masło czekoladowe gratis :)

 



WESOŁYCH ŚWIĄT !


Tekst : Aneta
Zdjęcia: Aneta, Sandra


PIELĘGNACJA DŁONI ZIMĄ

Każdego roku o tej porze popadam w wir świątecznych porządków i w męczący siebie i innych perfekcjonizm. Zaraz po zakończeniu wielkiego sprzątania, orientuję się (i zawsze jestem tym faktem zaskoczona i zniesmaczona), że o wszystkim pamiętałam , tylko nie o najważniejszym. No tak, znów moje dłonie przypominają papier ścierny. Nie potrafię, nie lubię wykonywać prac domowych w rękawiczkach więc po świątecznych porządkach i niekorzystnym działaniu detergentów moje dłonie są po prostu - paskudne. Nic dziwnego, przecież ręce to najbardziej zapracowana część ciała. Warunki atmosferyczne też nie pomagają. Zimne powietrze, wiatr, mróz sprawiają, że skóra jest przesuszona i podrażniona.
Więc dziś robię ucztę!




peeling :
*łyżka cukru
* łyżka oliwy z oliwek
*sok wyciśnięty z jednej cytryny

kąpiel dłoni:
*ciepła, przegotowana woda
* dwie łyżki oliwy z oliwek
* łyżka miodu
Zanurzamy dłonie na 10 minut

maska:
* dwie łyżki mleka
*dwie łyżki miodu
*połówka cytryny
Podgrzewamy mleko, rozpuszczamy miód , dodajemy sok z cytryny, mieszamy składniki.
Nakładamy maseczkę i owijamy folią bądź korzystamy z bawełnianych rękawic. Pozostawiamy na 30 min - spłukujemy wodą i stosujemy odżywczy krem.

Jeśli domowe porządki dopiero przed Tobą - zabezpiecz się! Maseczka z octem winnym ochroni skórę przed działaniem środków chemicznych!

maska:
Łyżkę oliwy z oliwek mieszamy z 15 kroplami octu winnego!

Tekst: Aneta
Zdjęcie: Aneta

 
 
 
MASAŻ GORĄCYMI KAMIENIAMI W PERFECT BODY

Tego zabiegu zawsze byłam ciekawa, choć nie ukrywam, że również rodził on we mnie lekkie wątpliwości. W zaciszu gabinetu mogłyśmy poddać się temu zabiegowi i zobaczyć jak to jest :)


Do tego masażu używa się gorących,gładkich, bazaltowych kamieni pochodzenia wulkanicznego, które przez wieloletnią obróbkę falami morskimi mogą zostać użyte do celów terapeutycznych. Oczywiście, są one specjalnie wyselekcjonowane, pochodzą z miejsc czystych ekologicznie np. Bali, Hawajów. Przed zabiegiem podgrzewa się kamienie do około 50 stopni.


Masaż gorącymi kamieniami to masaż całościowy i łączy w sobie kilka technik terapeutycznych: termoterapię, masaż limfatyczny,elementy masażu klasycznego, aromaterapię. Masażowi poddane są są okolice tzw czakr ( technika tego masażu opiera się na dalekowschodnim systemie filozoficznym, zgodnie z którym w ciele człowieka jest 300 czakr czyli źródeł energii), kamienie układane są zgodnie z mapą czakr, następnie nasza masażystka natłuszcza skórę olejkiem i powolnymi, spokojnym ruchami, przesuwa kamienia w określonych kierunkach - od kończyn dolnych, do górnych wykonując masaż. Całość trwa około godziny. 

 


Właściwości:
- poprawia krążenie krwi i limfy
- regeneruje mięśnie, zwiększa wydolność organizmu
 - poprawia ukrwienie i dotlenienie skóry
- intensywnie odpręża
- poprawia metabolizm
- rozgrzewa, działa przeciwzapalnie i i przeciwbólowo

 

 
W moim odczuciu zabieg rzeczywiście jest silnie odprężający, zaliczyłam nawet krótką drzemkę, co mi się nie zdarza :), niesamowicie koi mięśnie po wysiłku ( przyszłam na zabieg z zakwasami po treningu) - wygrzanie i rozmasowanie przynosi dużą ulgę.
 Ponadto kiedy za oknem aura taka jak dzisiaj - chłód i deszcz, nie ma chyba nic przyjemniejszego, zabiegi rozgrzewające, otulające i kojące są jesienią i zimą po prostu idealne! Polecamy Wam spróbować tej przyjemności w gabinecie Perfect Body w Katowicach :)
A już wkrótce u nas o kolejnym z serii zabiegów, zapraszamy do lektury :)

 
Tekst, zdjęcia: Sandra

 

 
 

PIELĘGNACJA TWARZY JESIENIĄ!
W tym roku  na jesień narzekać nie możemy! Jest bardzo wyrozumiała! Piękne słoneczne dni, mało tych deszczowych, brak szarości i ponurości. Jest ślicznie, kolorowo. Lecz mimo tego, ta pora roku niesie za sobą wiele niekorzyści. Między innymi dla skóry.  Nie dość, że skóra potrzebuje nawilżenia po upalnym lecie, to dochodzą jeszcze chłody, okres grzewczy, a zaraz... bardzo odczuwalne mrozy!
Okres przed zimą to odpowiedni - najlepszy czas na zapewnienie skórze "dobrego bytu". Czas naprawić szkody wyrządzone przez słońce i przygotować skórę do zimy. Ja do jesiennej pielęgnacji podchodzę szczególnie starannie. Staram się chronić naskórek przed utratą wilgoci , odpowiednio ją nawilżać i odżywiać.

Co jest dla mnie najważniejsze?
Złuszczenie naskórka - pierwszy krok! Szczególnie ważny! Wybieram delikatny peeling enzymatyczny oraz krem z 5 % kwasem migdałowym. Peeling wykonuję raz w tygodniu, krem nakładam każdego wieczoru.
Nawilżenie -  stosuję w okresie jesiennym dwutygodniową kurację z witaminą C (w formie serum, zastępuje maskę). Używam również oleju arganowego, który jest dla mojej skóry świetną alternatywą i stosuję go od lat. Warto pamiętać jednak, że nie tylko kremy i maseczki odgrywają tutaj ważną rolę. Przede wszystkim , najważniejsza jest duża ilość płynów oraz zdrowe odżywianie!

 




Tekst Aneta
Zdjęcia Aneta




 
 
SKÓRA PO LECIE - ZABIEGI NA JESIEŃ W PERFECT BODY

Październikowy, jesienny wieczór. Za oknem mgliście i chłodno...co byś powiedziała na ciepły peeling cukrowy całego ciała, pachnący winogronami z relaksującą muzyką w tle, a po nim jeszcze odprężający masaż? Kiedy ostatnio znalazłaś godzinę tylko dla siebie? Taki zabieg, to najlepiej wykorzystany czas :) Tylko Ty i Twoje myśli, a do tego profesjonalny zabieg, który odnowi Twoje ciało po lecie i przygotuje je na sezon zimowy.
 Zwykle peeling w domu kończy się na szybkich i pobieżnych ruchach na oślep, bo przecież jeszcze trzeba spłukać, jeszcze ekspresowo nałożyć balsam gdzie się uda i już musisz zrobić sto innych rzeczy! Tak naprawdę wykonanie go w ten sposób można sobie od razu podarować ;) A nawet jeśli wykonujesz go odpowiednio długo i dokładnie, to nie można go w żaden sposób porównać do tego, co czeka Cię w Perfect Body. Po prostu kiedy zabieg wykonuje druga osoba możesz się naprawdę zrelaksować, ponadto ta osoba doskonale wie czego użyć i jak to zrobić. Masażu, to już sobie na pewno sama nie zrobisz! :) A peeling i masaż, który od razu nawilża Twoje ciało, to jest rewelacja dla zmysłów :) Skóra po nim od razu jest aksamitna, nawilżona i odżywiona, i pięknie pachnie :) 

Działanie zabiegu na bazie kosmetyków z linii INTENSE ANTI-AGEING/GRAPE :

 

- przeciwstarzeniowe               
- regenerujące                         
-poprawiające koloryt skóry 
- intensywnie nawilżające      

 


Linia ta jest przeznaczona do intensywnych zabiegów przeciwstarzeniowych dla każdego rodzaju skóry. Zabiegi na bazie tych kosmetyków zapewniają skórze odpowiedni poziom nawilżenia pozostawiając ją gładką i wypielęgnowaną. Aktywne formuły dopełnia zapach dojrzałych, słodkich winogron, który doskonale współgra z ideą powstania i działania całej terapii


Wskazania do zabiegu: 
- skóra wymagająca odżywienia
- skóra wymagająca intensywnego nawilżenia
- skóra zniszczona po opalaniu 

- skóra narażona na stres oksydacyjny


Główne składniki aktywne terapii - ekstrakt z winogron, ekstrakt z oliwek, ekstrakt z rozmarynu, ekstrakt z ogórka, olej z pestek winogron, oliwa z oliwek


 
 
Na koniec deser dla naszych czytelniczek :) Wraz z PERFECT BODY niespodzianka! Na hasło ME GUSTA dostaniecie 50% rabat na zabieg!!! 



 
 
 
Jak zatrzymać opaleniznę na dłużej?

 
 
Wracamy z wymarzonych urlopów, wypoczęci, opaleni,powoli kończy się sezon na złotą skórę. Lubię być opalona, wg mnie  ciało wygląda wtedy atrakcyjniej,
 ( ZAWSZE pamiętam o podstawowych zasadach bezpieczeństwa i o filtrach, bez których od 7 lat na słońcu nie przebywam). Co zrobić, żeby trochę przedłużyć trwałość naszej opalenizny? Dlaczego nasza skóra już kilka dni po urlopie zaczyna być wyblakła?











                                                            
NUMER JEDEN: NAWILŻANIE

 
Ameryki nie odkryłam, niby każdy o tym wie, tylko w czasie wakacji nawilżamy naszą skórę przez większą część dnia, a po powrocie już niekoniecznie ;) Kremy z filtrem,oliwki,mgiełki, balsam po kąpieli, mleczko po opalaniu, nawilżający żel pod prysznic - przez cały czas nasza skórą nie traci nawilżenia.Dlaczego po powrocie z tego całego asortymentu zostaje już tylko balsam po kąpieli?;) 
Skóra po opalaniu najczęściej jest przesuszona,potrzebna jej większa dawka niż tylko raz dziennie. Warto zwrócić uwagę na skład balsamu (oleje z pestek winogron, granatu, olej z avocado, oliwa z oliwek, olej kokosy, mocznik, ekstrakt z aloesu,alantoina itp.) natłuszczona skóra odwdzięcza się nam pięknym wyglądem 

 
STRACH PRZED PEELINGIEM


 
Tyle godzin leżałam na słońcu, to przecież teraz nie mogę zrobić peelingu, bo wszystko się zetrze - mit! Brązowy kolor skóry nie tkwi w naskórku, tylko w skórze właściwej :) Delikatny peeling złuszczy zalegający, martwy naskórek i odsłoni opaleniznę.Substancje nawilżające będą miały szansę wniknąć głębiej. Jeśli nie będziemy złuszczać regularnie skóry, opalenizna będzie mniej widoczna, a skóra poszarzała i matowa, a to nie wygląda estetycznie.




ODŻYWIANIE OD WEWNĄTRZ

 
Na kondycję naszej skóry bez wątpienia wpływ ma dieta. Aby wspomóc naszą skórę i zatrzymać opaleniznę wprowadźmy do jadłospisu ryby, orzechy,avocado,produkty zawierające Beta-karoten, witaminy A i E. Pamiętajmy również o piciu wody (!) w ilości odpowiadającej naszej aktywności.


KOSMETYKI 

 
Dla podtrzymania efektu brązowej skóry możemy sięgnąć po balsamy brązujące, które nie zawierają dużo substancji samoopalających, ale delikatnie wspomogą nasze działania.




UNIKAJMY

 
- gorących kąpieli, najlepiej brać letni prysznic
- baseny, sauny, łaźnie parowe - nie sprzyjają opaleniźnie
- balsamy z kwasami owocowymi AHA - wspomagają rozjaśnianie skóry


Tekst: Sandra
Zdjecia ; Google

 
 
 
 
 
 
AROSHA 
Professional Body Wraps

 
Dzisiaj o kolejnej serii zabiegów na ciało, którym się poddajemy w Perfect Body w Katowicach - bandaże Arosha :)




Czym są programy Arosha? 
- to profesjonalne programy zabiegowe, redukujące objawy cellulitu, zwalczające obrzęki, ujędrniające, nawilżające, liftingujące, modelujące, odbudowujące
- to rodzaj przyjemnego,ciepłego okładu, podczas którego skóra stopniowo absorbuje główne składniki, zawarte w produktach takie jak: kofeina,ekstrakt z guarany, kwas hialuronowy, proteiny soi, ekstrakt ze skrzypu, żeń-szeń, wyciąg z algi brunatnej, sól z morza martwego, kwas mlekowy 
- bandażować możemy ramiona, biust, brzuch, pośladki i nogi
- bandaże są zróżnicowane w składzie, w zależności od tego jaki problem chcemy zwalczyć



Jak przebiega zabieg?
Zabieg jest niesamowicie przyjemny i relaksujący. Rozpoczyna się intensywnym szczotkowaniem ciała na sucho, szczotką z naturalnym włosiem ( o szczotkowaniu pisałam na blogu dwa miesiące temu, zapraszam do lektury ), co pobudza skórę, daje przekrwienie, dzięki czemu skóra jest przygotowana na wchłanianie, a przy okazji jest gładka bardziej niż po peelingu ;)
 i wreszcie to na co czekamy - bandażowanie ciepłymi bandażami, dające uczucie komfortu, jesteśmy owinięte dodatkowo folią, przykryte kocykiem i relaksujemy się tak przez kolejne 30 minut :)





Po zdjęciu bandaży czas na drenujący masaż, który trwa jeszcze kilka minut, dopełnia nasze uczucie relaksu :) Po zabiegu skóra jest miękka, nawilżona, lekko napięta, kosmetyki użyte wcześniej nie dają żadnego odczynu na skórze, a zaczerwienienie powstałe w wyniku szczotkowania, znika do końca zabiegu

 Jak zawsze, polecamy wypróbowanie zabiegu w salonie Perfect Body, w Katowicach przy ul. Panewnickiej 99
nr kontaktowy 663 741 313 


Tekst Sandra


 
 
 
 
 
Zoom na dłonie

 

Długo wyczekiwane słońce, które dodaje energii każdego poranka i sprawia, że chce nam się żyć, potrafi być też bezwzględne w obnażaniu wszelkich niedoskonałości. Właśnie wyszło na jaw jak o nie dbałyśmy podczas zimy, czy nosiłyśmy rękawiczki, czy używałyśmy kremu, czy w ogóle poza paznokciami jakkolwiek o nie dbałyśmy. Moje dłonie są ewidentnie przesuszone, utraciły naturalną delikatność i wymagają uwagi, póki nie jest za późno! 

Wygospodaruj trochę czasu, najlepiej wieczorem, kiedy masz szansę usiąść i nie masz miliona rzeczy do zrobienia ;) Zacznij od peelingu, może być ten domowy: cukier + oliwa z oliwek, o którym już pisałam. Ja testuję teraz dwa peelingi kupione w drogerii, jeden cukrowy z dodatkiem olejku macadamia i migdałowego Paloma hand spa, drugi dwufazowy,solny z wyciągiem, z oliwek Cztery Pory Roku. Oba zasługują na uwagę, ale domowy peeling cukrowy można zrobić w każdej chwili :)


Po peelingu czas na stary, sprawdzony sposób! Do miseczki wlewamy oliwę z oliwek, którą podgrzewamy, a następnie moczymy w niej dłonie, głównie palce,na koniec wcieramy ciepłą oliwę w dłonie.

Warto zaopatrzyć się w aptece, w kapsułki z witaminą A+E, kosztują kilka złotych, łatwo je nakłuć i wylać dobroczynną zawartość na dłonie, delikatnie wmasować, a następnie założyć bawełniane rękawiczki. Jeśli masz możliwość korzystaj z rękawiczek częściej, również na noc, a jeśli nie to chociaż potrzymaj 20 min :) Można je dostać w każdej drogerii, również nie jest to duży wydatek. Rękawiczki można wyprać i użyć jeszcze niejeden raz ;)




Moim sposobem na używanie kremu do rąk jest postawienie go przy łóżku, dzięki czemu przed snem mogę po niego sięgnąć i nie muszę specjalnie wstawać i wędrować do łazienki ;) mam również jeden w torebce, jak mnie natchnie to mam ;) Mój ulubiony, to obecnie Dermika Ceramidia krem-maska o cudownym zapachu, przypomina trochę maliny, z mocznikiem 10% , ten akurat idealnie nadaje się na noc, z uwagi na zawartość mocznika                                                                        
                             
Dzięki tym sposobom, moja skóra wygląda o niebo lepiej, w krótkim czasie i nie muszę korzystać ze specjalistycznych zabiegów :)
Miłego wieczoru :)


Tekst Sandra
Zdjęcia Sandra



 
 
Domowy kosmetyk: peeling kawowy

O zabiegach na ciało w salonie była mowa w ubiegłym tygodniu ( w ramach przypomnienia!- na hasło ME GUSTA drugi zabieg w Perfect Body GRATIS :) ), dziś kosmetyk do wykonania samodzielnego ;)

Prawdę mówiąc, piszę o nim dlatego, że jest przeze mnie sprawdzony, jest jednym z moich ulubionych, łatwy do wykonania, daje oczekiwane rezultaty, jest też tani i szybki, ale czy naprawdę jest ktoś, kto jeszcze o nim nie słyszał ?!  :))))) Peeling kawowy, bo o nim mowa, to domowy sposób, który stosuje już od dobrych kilku lat i nikt mi nie powie,że samemu nie można zrobić sobie super kosmetyku :)
Oczywiście, znajdziecie całe mnóstwo sklepowych wersji peelingów kawowych, tańszych lub droższych, absolutnie nie mówię, że lepszych, czy gorszych, tylko po co biec co chwilę po kolejną nowość w innym pudełku, skoro większość z nas ma ją w kuchni? :) Ja, jako człowiek, który bez kawy nie żyje, mam ją zawsze, sól też mam pod ręką, z cukrem różnie to bywa, ale ostatecznie i tak jest tańszy niż gotowy peeling :)


Przepis? w zależności od potrzebnej ilości mieszam w misce:
kawę mieloną - najlepiej uprzednio zaparzoną, korzystam z fusów, nadmiar wody odlewam
cukier, lub sól - w zależności, czy chcę uzyskać drobno, czy gruboziarnisty peeling oraz 2 łyżeczki cynamonu, dla przyjemnego, relaksującego zapachu :)
                                
                               
  Ile osób, tyle wersji, można dodać do tej mieszanki oliwę z oliwek, można dodać odrobinę wody,żeby konsystencja nie była zbyt tęga, a równie dobrze można połączyć go ze swoim ulubionym żelem pod prysznic. Najlepiej, gdy kawa jest wcześniej zaparzona, ponieważ wtedy uwalnia się  kofeina, która ma nam pomóc w walce z tkanką tłuszczową.                                                                 Z tą mieszanką udaję się do wanny ( choć w tym przypadku lepszy byłby prysznic), wykonuję masaż całego ciała, całość spłukuję. 

Ten peeling, daje efekty, podczas regularnego stosowania, co rozumiem przez używanie go raz w tygodniu. Po jego użyciu skóra jest odświeżona, gładka, dobrze ukrwiona. Konsekwentne używanie go wspomaga walkę z cellulitem i utratą jędrności skóry, bardzo bardzo go polecam :)
PS. Jeśli stosujecie samoopalacze, świetnie przygotowuje skórę do ich nałożenia. Jeśli nie chcecie mieć smug i zacieków, to oprócz dokładnego nakładania samoopalacza, nie zapominajcie o peelingu! ;)


Zdjęcia Google
Tekst Sandra

 
 
 
 
 
 
 
 
 Perfect Body 

Wiosna sprawia, że chcemy pięknie wyglądać i dobrze się czuć w swoim ciele. Częściej odsłaniamy ciało i zakładamy obcisłe ubrania. Zaczynamy również myśleć, że do lata zostało niewiele czasu, a na urlopie chcemy wyglądać świetnie!









 Co zrobić? Gdzie się udać? Jaki zabieg wybrać? Ile ich trzeba wykonać? Czy one na pewno są skuteczne?
To jedne z niewielu pytań, które zadajemy sobie zanim udamy się do gabinetu.
Dziś odpowiedź! :)
Gdzie? Perfect Body!
Co wybrać? Endermologie! 
Czy jest skuteczna? Bardzo!

 







Rozpoczynamy cykl wiosennych spotkań z Perfect Body w Katowicach, gdzie systematycznie będziemy sprawdzać zabiegi na ciało, przybliżymy je Wam na blogu, opowiemy o nich, ocenimy ich skuteczność, zobaczymy czy bolą - czyli jak to wszystko wygląda od kuchni :) We wszystkim towarzyszyć nam będzie przesympatyczna Katarzyna Adamczyk, która posiada wieloletnie doświadczenie i specjalizuje się w zabiegach na ciało.







Na początek seria endermologii dla każdej z nas :)

Czym jest endermologia?Jak wygląda zabieg? Jakie daje efekty? 

Endermologia to masaż połączony z podciśnieniem. Masaż jest wykonywany za pomocą głowicy
sterowanej komputerowo, która składa się z dwóch ruchomych, niezależnie pracujących rolek oraz komory ssącej. Podczas zabiegu, pod wypływem ciśnienia, między rolki zostaje wciągnięty fałd  skórny,która przybiera kształt fali. Wtedy skóra jest rolowa od wewnątrz i na zewnątrz - w ten sposób zabieg oddziałuje na głębokie warstwy skóry, a tkanka jest pobudzana do regeneracji. Intensywność zabiegu dostosowana jest do partii ciała.
Podczas zabiegu jesteśmy ubrane w specjalnie zaprojektowany kostium, który przylega do ciała, dzięki czemu nie ma bezpośredniej styczności maszyny ze skórą.
Zabieg trwa około 45 minut, początkowo dobrze go wykonać 2-3 w tygodniu, następnie raz w tygodniu. Zabieg początkowo może być trochę bolesny, ale nie jest to ból nie do zniesienia ;)


Efekty zabiegu:

poprawa wyglądu i napięcia skóry
wyszczuplenie
likwiduje ,,skórkę pomarańczową"
ujędrnia i wygładza
redukuje obrzęki
wspomaga powrót do sylwetki sprzed ciąży
rehabilitacja po liposukcji

 
 

Byłyśmy miło zaskoczone, ponieważ dla uzupełnienia zabiegu, do zastosowania w domu, każda z nas dostała bogaty zestaw mini produktów z serii Thalgo, jesteśmy dopieszczone :)



Zachęcamy do polubienia profilu Perfect Body na FB, tam wszelkie dane kontaktowe, informacje o promocjach, nowości kosmetyczne, które się pojawiają, więcej zdjęć dla zainteresowanych
Zapraszamy! :)  KLIKNIJ TUTAJ Perfect Body




I najlepsze na deser! Przy zakupie jednej endermologii, na hasło ME GUSTA drugi zabieg GRATIS :)

 






 
SZCZOTKOWANIE CIAŁA NA SUCHO

Jakiś czas temu wpadłam na pomysł szczotkowania ciała. Niby nic odkrywczego, pomysł prosty, ale rezultaty mnie zaskoczyły. Dlatego postanowiłam podjąć ten temat na blogu :)


O co chodzi?
Przy pomocy szczotki ( najlepiej o naturalnym włosiu ), którą możemy dziś dostać niemal wszędzie wykonujemy szczotkowanie ciała na sucho. Wybieramy taką formę szczotki, która nam odpowiada, którą wygodnie nam się trzyma. Ta, która przedstawiona jest na pierwszym zdjęciu jest o tyle fajna, że ma i długi uchwyt, i krótki w który możemy włożyć dłoń i silniej masować wybrane partie. Koszt takiej szczotki jest stosunkowo niewielki, decydująca pewnie będzie nazwa firmy na szczotce, co nie zawsze znaczy, że coś jest lepsze ;)
 


Taki rodzaj masażu wykonujemy posuwistymi ruchami kierując się w stronę węzłów chłonnych. Intensywność takiego zabiegu dostosowujemy do własnych odczuć, siłę nacisku dobieramy same. Z własnego doświadczenia powiem, że najlepiej jest wykonywać szczotkowanie rano po przebudzeniu, poświęcenie tych kilku minut sprawia, że nasza skóra ,,budzi się", staje się lepiej ukrwiona, później po prysznicu lepiej też wchłania balsam. Szczotki nie moczymy w wodzie, nie używamy do szczotkowania żadnego olejku, ani balsamu, robimy to na sucho.
Całe ciało szczotkuje dwukrotnie, normalne jest że skóra po takim zabiegu jest zaczerwiona, co w niedługim czasie znika. Jeżeli mamy problem z naczynkami, lub stanami zapalnymi, to oczywiście takie miejsca omijamy. Nie wykonujemy takiego masażu szczotką na twarzy! Jeśli chodzi o dekolt, ja masuję, natomiast robię to po prostu delikatniej. Ja szczotkuję ciało codziennie, efektu widać już po kilku razach.

Co daje szczotkowanie?
- wspomaga układ limfatyczny
- poprawia krążenie
- wspomaga redukcje cellulitu
- redukuje opuchnięcia
A co najważniejsze - powoduje, że skóra staje się jedwabiście miękka, daje to zupełnie inną jakość niż peeling, ponadto zwiększa się zdolność wchłaniania substancji z kremów. Skóra odzyskuje blask i napięcie. Byłam zaskoczona jak szybko widać efekty :)
I jeszcze jedno, bardzo ważne! Jeżeli macie problem z wrastającymi włoskami, to szczotkowanie okazuje się bardzo pomocne w przeciwdziałaniu.

Sposób prosty, skuteczny i tani, pomaga w przywróceniu skóry do lepszej kondycji przed latem, polecam, spróbujcie :)

 
Tekst Sandra
Fot. google

 
 
SOS DLA SKÓRY PO ZIMIE
Zima to dla naszej skóry bardzo trudny czas, narażona na wiatr, mróz,ogrzewanie staje się poszarzała, szorstka, podrażniona. Oczywiście na początku sezonu pada wiele obietnic regularnej pielęgnacji, niestety po kilku tygodniach zapał mija i wtedy jesteśmy skłonne dokonać prawdziwej rewolucji, byle tylko osiągnąć cel :) Nie jest to łatwe do zrobienia w krótkim czasie, ale nie niemożliwe :) jest tylko jedna zasada: trzeba być systematycznym! Od jednego peelingu czy maski cuda się nie wydarzą :)



Zacznijmy od zrobienia demakijażu, następnie stańmy przed lustrem i oceńmy jaka jest kondycja naszej skóry. Czy jest nawilżona, czy raczej miejscami mocno napięta? Czy jest zanieczyszczona? Czy naturalnie zaróżowiona, czy raczej czerwonawa i podrażniona? A może brakuje jej blasku, jest zmęczona, a na jej powierzchni zalega zrogowaciała warstwa? Taki wywiad z samą sobą jest ważny, dlatego że każdy rodzaj skóry reaguje inaczej i ma inne potrzeby. Skóra sucha po zimie jest jeszcze bardziej przesuszona, tłusta może mieć stany zapalne, a u naczynkowej i wrażliwej jest wiele rozszerzonych naczyń krwionośnych. Bez wątpienia na uwagę zasługują również nasze dłonie i stopy, nie mówiąc już o całym ciele...Czeka nas dużo pracy!
Dziś zacznijmy od twarzy, szyi i dekoltu - starajmy się pielęgnować te okolice równocześnie, przecież nasza szyja i dekolt są równie ważne, dlaczego więc tak często pomijane? :)

1. W zależności od potrzeb naszej skóry raz lub dwa razy w tygodniu wykonujemy peeling, który oczyści naszą skórę z martwych komórek, rozjaśni, otworzy pory, dzięki czemu substancje z masek i kremów będą mogły lepiej się wchłaniać. Ja nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez wykonywania regularnych peelingów. Nie musimy od razu biec do sklepu po nowe kosmetyki :) zajrzyjmy do kuchni i przygotujmy sobie świetny peeling samodzielnie :)

Peeling cukrowy - mój faworyt! Moja skóra lubi taki mocniejszy masaż, oliwa natłuszcza skórę, a miód oprócz właściwości antybakteryjnych, zmiękcza i koi skórę:
cukier
oliwa z oliwek/oliwa z pestek, z winogron w zależności co mamy w domu
Miód



Peeling z siemienia lnianego - siemię zawiera substancje oleiste, które nawilżają i zmiękczają naszą skórę. Siemię mielimy np. w młynku do kawy. Do przygotowania peelingu potrzebujemy około 2 łyżeczki zmielonego siemienia lnianego, 2 łyżeczki otrąb i miód. Jeśli papka wyjdzie zbyt gęsta, dodajemy odrobinę gorącej wody, odstawiamy wszystko na kilka minut, by lekko zmiękło.
Siemię możemy również zastąpić, zależnie od potrzeb:
- płatkami owsianymi, które bardzo dobrze sprawdzają się u bardzo przesuszonej skóry, należy je wcześniej rozdrobnić,
- wiórkami kokosowymi - oprócz złuszczania, domowy kosmetyk będzie miał też przyjemny zapach
- zarodki pszenne - wskazane dla alergików i posiadaczek cery wrażliwej, są delikatniejsze

Uwaga: jeśli nasza skóra jest bardzo wrażliwa, lub naczynkowa peeling musimy wykonywać bardzo delikatnie, jeśli nasza skóra źle reaguje na peeling mechaniczny, zdecydujmy się na enzymatyczny, nie ryzykujmy.

2. Po wykonaniu peelingu dobrze jest położyć odżywczą maseczkę, korzystając z faktu, że teraz nasza skóra może skorzystać i wchłonąć to, czego potrzebuje. I tym razem spokojnie możemy udać się do kuchni, by przygotować sobie własną maskę :)

Maska z avocado ( o jego właściwościach można spokojnie napisać książkę :) ) - miksujemy z dwoma łyżeczkami jogurtu, jeśli mamy na skórze przebarwienia możemy dodać kilka kropel cytryny ( pozwoli to też zachować maseczce ładny kolor, ponieważ avocado pozbawione pestki szybko ciemnieje), a jeśli mamy pod ręką witaminę A, dodajemy 3 krople. Nakładamy na 20 minut na twarz, szyje i dekolt, następnie zmywamy. Świetna jeśli chcemy nawilżyć naszą skórę.



Maska z ziemniaka - gotujemy ziemniak w łupinie, po obraniu rozgniatamy go, dodajemy trochę mleka lub jogurtu naturalnego oraz żółtko. Nakładamy na 20 minut i zmywamy. Maska ta ma działanie wygładzające, odżywia i uelastycznia.

Maseczka hiszpańska
Filiżankę moczonej przez kilka godzin fasoli (dowolnej) rozgotowujemy, a następnie przecieramy przez sitko. Jeszcze gorącą mieszamy z łyżką oliwy z oliwek i sokiem z połowy cytryny. Ciepłą nakładamy na twarz, zmywamy po 15-20 minutach. Odżywia i wygładza.

Maseczka z jabłka na dekolt
Dwa średnie jabłka ucieramy na mus i na 10 minut nakładamy na dekolt,następnie zmywamy.


Maseczka z białka na dekolt
 Białko - nie ubite - rozsmarowujemy pędzlem na dekolcie, po 10 minutach spłukujemy ciepłą wodą.

3. Nic nie zastąpi aktywności fizycznej! Wybierzmy taką formę, która sprawia nam przyjemność, przeplatajmy zajęcia w klubie ze spacerami na świeżym powietrzu. Poprawimy dotlenienie naszej skóry, a ona nam się odwdzięczy :)

4. Kosmetyki kosmetykami, ale jeszcze ważniejszą rolę odgrywa to, co jemy i pijemy. wybierajmy świeże owoce i warzywa, bogate w antyoksydanty, jedzmy mniejsze porcje ale częściej, wybierajmy lekkie i wartościowe posiłki, nawadniajmy się adekwatnie do naszej aktywności fizycznej. W naszej zakładce ,,Healthy life" znajdziecie post o detoksie po zimie, a wkrótce będą pojawiać się przepisy kulinarne na zdrowe i korzystne dla nas posiłki. Zapraszamy, każdy znajdzie coś dla siebie :)

5. Kiedy już zaczniemy robić porządki z naszą skórą, przejrzyjmy nasze kosmetyczki. Tam również warto wprowadzić zmiany. Kremy na zimę mają inną konsystencję i zadanie, wiosną przydadzą nam się inne produkty. Zwracajmy uwagę na dokładny demakijaż, od czasu do czasu zafundujmy twarzy delikatny masaż.

O kosmetykach, których my używamy oraz o tych, na które warto zwrócić uwagę przed latem, porozmawiamy w kolejnych wpisach :) dziś zostawiam was z pomysłami na domowe produkty, naturalne i niedrogie. chętnie usłyszę o Waszych przepisach na domową pielęgnację :)

Tekst: Sandra
Fot. google



ZACZYNAMY!
Korzystając z faktu, że obydwie jesteśmy kosmetologami , od dziś chciałybyśmy dzielić się z Wami wiedzą, spostrzeżeniami, pomysłami :) Chciałybyśmy w ten sposób wyzwolić w Was chęć i nawyki dbania o siebie. W tej zakładce znajdziecie wiele pomysłów na kosmetyki "domowej roboty", zabiegi, na które warto zwrócić uwagę wybierając się do gabinetu, sprawdzone przez nas produkty oraz nowinki kosmetyczne.


Jeżeli macie jakieś sugestie , pytania bądź pomysły tematów z zakresu kosmetyki, które chciałybyście abyśmy rozwinęły - jesteśmy otwarte , piszcie do nas :)!




7 komentarzy:

  1. używam miodowego peelingu od tygodnia i już widzę zmianę! coś wspaniałego. Napisz jak radzić sobie z zatkanymi porami/ wągrami, to niewygodny problem wielu dziewczyn :) pozdrawiam, Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię :) mam na uwadze taki temat,na pewno się pojawi :) pozdrawiam Sandra

      Usuń
  2. Witam, ostatnio zmieniłam kolor włosów z brązu na popielaty (b jasny blond), może macie jakieś sugestie makijażu dla tak jasnych włosów.. dodam że mam niebiesko zielone oczy .. make up stosowany dotychczas wygląda po prostu źle .. internet aż huczy od pomysłów .. ale jak to w życiu bywa ile stron tyle wersji -i co lepsza dość rozbieżnych .. Jeśli dziewczyny mogły byście przybliżyć ten temat była bym mega wdzięczna .. i na koniec gratuluje bloga .. ;) a maseczki- rewelacja
    Pozdrawiam Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  3. W jakich proporcjach użyć cukru miodu i oliwy z oliwek przy samodzielnym robieniu peelingu? 😉�

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam. Mam problem ze schudnięciem. Jestem pół roku po porodzie. Na początku byłam bardzo szczuplutka jednak przestałam karmić piersią i z mojej wagi (53kg) przytyłam 10kg! Nie mam żadnej motywacji.. :( próbowałam ćwiczeń, diet lecz długo nie umiałam wytrwać w tym. Może polecicie jakąś dobrą dietę i ćwiczenia odchudzające? Może dzięki Wam nabiorę motywacji? Serdecznie pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam.
    Macie jakis artykul na temat roztepow?
    Jak zapobiec im powstawaniu? Jak z Nimi walczyc itp ..
    Czekam na poscika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz - masz :) będzie o rozstępach :) pozdrówki S.

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze,za te pozytywne jak i za konstruktywną krytykę :)